11 months ago | Viewed 2 times
Katrina Kaif was declared as the sexiest Indian woman alive. Bollywood star is also the most searched person on Google.
11 months ago | Viewed 2 times
Sikhanyiso Ndlovu - Zimbabwean Minister of Information & Publicity - said that UK attacked Zimbabwe using biological weapon. According to Zimbabwean government, British forces are going to enter the country under the pretext of the humanitarian aid and then overthrow dictatorship and establish a new colony.
Robert Mugabe, who is responsible for wrecking the country, is afraid of revolution, so he - and his government - is trying to blame United Kingdom for all the troubles. Mugabe hopes Zimbabwean people will turn against the Britons which will help save his regime.
11 months ago | Viewed 0 times
W ostatnim tygodniu w amerykańskich mediach ukazały się dwa ciekawe teksty, traktujące o stylu uprawiania polityki przez prezydenta-elekta. Sądzę, iż warto przyjrzeć się obu tym artykułom w taki sposób, jakby stanowiły dwa – odrębne, choć niewykluczające się – spojrzenia na jedno zagadnienie. Tekst opublikowany przez Reuters: Business could learn from Obama style, experts say , przedstawia Obamę jako sprawnego CEO, który bez problemu mógłby być szefem korporacyjnego biznesu (swoją drogą ktoś, kto będzie dowodził największym światowym mocarstwem, powinien mieć predyspozycje do sprawnego zarządzania dużą firmą). Z kolei artykuł, który ukazał się w Newsweek: Change 2.0, Can Obama create a truly transformational presidency? s tawia pytanie – czy prezydent-elekt jest w stanie dokonać rzeczywistej transformacji, o której opowiadał w tak efektowny i profesjonalny sposób podczas kampanii? Sądzę, iż te dwa teksty mogą służyć jako pretekst do zastanowienia się nad jednym z najistotniejszych – moim zdaniem – pytań dotyczących postaci Baracka Obamy: kim – tak naprawdę – jest 44 Prezydent USA – sprawnym biznesmenem, czy odpowiedzialnym politykiem? Zauważmy, iż różnica jest tu zasadnicza – zadaniem CEO jest dbanie o rozwój firmy, o wzrost jej dochodów i powiększenie rynków zbytu, podczas gdy polityk (w założeniu) ma na celu dobro społeczeństwa – w przypadku Prezydenta USA – także społeczeństwa ogólnoświatowego. Dobry CEO może – w celu polepszenia stanu posiadania przedsiębiorstwa – posunąć się do manipulacji, efekciarstwa, drobnych oszustw – przez fachowców będzie uważany za dobrego biznesmena tak długo, jak długo jego działalność będzie przynosiła profit zarządzanej firmie. Dobry polityk – władca światowego supermocarstwa –...
11 months ago | Viewed 1 times
Kiedy w roku 2004 Dan Gillmor napisał w We the media, że dziennikarzem może być każdy, niewielu ludzi – tak naprawdę – zdawało sobie sprawę z konsekwencji tego stwierdzenia. Owszem – tłumy niezadowolonych zawodowców rzuciły się na niego z miażdżącą krytyką, lecz pomijano w niej przeważnie sprawę najistotniejszą. Oburzano się na fakt dopuszczenia do głosu nieprofesjonalistów – nie zastanawiając się zbytnio nad konsekwencjami, jakie niosło to dla odbiorców. Wyśmiewano “kult amatora”, nie próbując – lub próbując niedostatecznie – zbadać wpływu, jaki nowa sytuacja mediów mieć będzie będzie na odbiór informacji przez czytelników. Zarzucano autorowi nobilitowanie amatorszczyzny i pochwałę braku profesjonalizmu – nic bardziej błędnego. Gillmor – po pierwsze – nie stworzył idei, nie powołał do życia ruchu społecznego – on go po prostu zauważył i opisał. Spostrzegł to, czego inni zawodowcy – nieświadomie lub celowo – nie zanotowali – spostrzegł, iż współczesna technologia pozwala wielu zwykłym, szarym ludziom, na aktywne włączenie się w proces przekazywania informacji. Opisał narzędzia wykorzystywane przez tych ludzi i pokazał swoim czytelnikom sposoby, miejsca i metody takiej działalności. Nadał tej nowej aktywności nazwę: grassroots journalism, citizen journalism , oraz przedstawił warunki, jaki muszą być spełnione, aby dziennikarstwo obywatelskie mogło być nazywane dziennikarstwem . Ukazał jego zalety, prowadzące do demokratyzacji mediów, ale wskazał także na istniejące wady i potencjalne zagrożenia płynące z takiego stanu rzeczy. Przedstawił jasne i wyraźne wskazówki – skierowane do dziennikarzy obywatelskich – mające jeden zasadniczy cel: lepsze informowanie odbiorców. Podczas gdy inni zawodowi dziennikarze oburzali się na fakt atakowania ich uprzywilejowanych pozycji przez...